a a a

Uroczyste Nabożeństwo

Vidovdan (Dzień Świętego Wita) jest jednym z ważniejszych świąt religijnych w Serbii, i ma historyczne znaczenie dla Serbów, ponieważ 28 czerwca 1389 roku miejsce miała bitwa na Kosowym Polu, gdzie na czele zjednoczonych serbskich wojsk stanął książę Łazarz. Po kanonizacji Łazarza dzień 28 czerwca stał się również dniem jego święta oraz pamięci o tragicznych wydarzeniach, które miały miejsce w 1389 roku. Kosowska Bitwa zakończyła się niejednoznacznym zwycięstwem Turków, którzy rozbijając serbską armię ponieśli ogromne straty. Na polu bitwy zginął sułtan Murad. Łazarzowi po bitwie ścięto głowę. Na Kosowym Polu, wedle różnych danych, zginęło od 25 do 40 tysięcy serbskich rycerzy. Podobne straty ponieśli Turcy. Dla porównania można przytoczyć fakt, iż w słynnej bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku zginęło 2-3 tysiące żołnierzy wojsk polsko-litewskich i około 8 tysięcy krzyżackich.


Cząsteczka Relikwii św. Łazarza znajduje się w cerkwi św. Jana Teologa. W dniu jego święta, na Vidovdan, będzie tu sprawowana uroczysta św. Liturgia o godz. 9:00. 


Święty Car Łazarz
Święty Łazarz to jeden z najbardziej znanych i czczonych świętych w Serbii. To wybitna postać, która swoim życiem i postawą na wieki odcisnęła ślad na serbskiej kulturze, duchowości i polityce. Serbska Cerkiew zwykła nazywać go „świętym carem wielkomęczennikiem”.
Łazarz Hrebelianović urodził się w 1329 roku w niewielkim mieście Prilepac, którym zarządzał jego ojciec. To miasto otrzymał ojciec Łazarza za wierną służbę na dworze serbskiego cara Duszana. Hrebelia­novicie nie byli zamożną ani książęcą rodziną, ale byli bogobojni. Łazarz urodził się w czasach największego rozkwitu serbskiego państwa. Za panowania Duszana Mocnego (1308-1355), który koronował się na cesarza i władał całą południową Europą, młody Łazarz uczył się i służył na car­skim dworze. Szybko pokazał się jako mądry i przewidujący dworzanin, toteż car Duszan uczynił go swym bliskim doradcą, nadając mu tytuł książęcy i obdarowując wielkimi majątkami w centralnej Serbii. W 1353 roku Łazarz ożenił się z księżną Milicą, która po­chodziła z rodziny Nemanjićów – rodu świętego Sawy i cara Duszana.
W roku 1355 umiera niespodziewa­nie największy w dziejach Bałkanów władca, Duszan. Jego cesarstwo ulega podziałowi. Łazarz próbuje scalać, słu­żąc na dworze syna Duszana, ostatnie­go serbskiego cesarza Urosza, który umiera bezpotomnie w 1371 roku. We­wnętrzne spory i brak następcy tronu doprowadziły po 1371 roku do upadku cesarstwa i powstania kilku księstw. Największym, z siedzibą w mieście Krusevac, władał książę Łazarz, który nieformalnie stał się najważniejszym serbskim władcą, a Cerkiew prawo­sławna uważa go za prawowitego następcę tronu cesarskiego.
Łazarz zasłynął jako mądry zarząd­ca, człowiek sprawiedliwy, skromny i pobożny. Już za życia miał wśród poddanych opinię „człowieka Boże­go”, a ówczesne elity widziały w nim nadzieję na ponowne zjednoczenia Serbii.
Łazarz pozostawił po sobie liczne fundacje. Budował nowe świątynie i monastery, z których najbardziej znane to Ravanica i Lazarica. W jego księ­stwie schronili się też ojcowie Synaici (uczniowie św. Grzegorza Synaity ze Świętej Góry Atos), których gościn­nie przyjął książę, budując im nowe monastery i pustelnie. Za jego życia odnowiono i rozbudowano serbski monaster Hilandar na Atosie. Łazarz był jednym z fundatorów rosyjskiego monasteru św. Pantelejmona na Świę­tej Górze.
Jednym z najważniejszych osiągnięć Łazarza było doprowadzenie do pojed­nania Cerkwi konstantynopolitańskiej i serbskiej. Kiedy bowiem Duszan dążył do uniezależnienia serbskiej Cerkwi i uczynienia z niej patriarchatu, Kon­stantynopol nie wyrażał na to zgody i stosunki między Cerkwiami zostały zerwane, a Serbowie obłożeni anate­mą. Do zdjęcia anatem i pojednania patriarchów Konstantynopola i Serbii doszło w 1375 roku. Uroczystości miały miejsce w Pećkim Patriarchacie, gdzie w roli świeckiego gospodarza i inicjatora procesu wystąpił książę Łazarz.
Jednak to nie życie, ale męczeńska śmierć stanowi o świętości Łazarza. Serbia była nękana przez rosnące w siłę muzułmańskie wojska. W 1389 roku sułtan Murad sprowadził na Bałkany ogromne siły, by podpo­rządkować sobie serbskie księstwa, następnie podbić Europę. Na drodze Turkom stanął książę Łazarz, który nie przyjął wysuniętej przez sułtana oferty rozejmu w zamian za utratę niepodległości i zebrał serbskie siły do rozstrzygającej bitwy. Ta miała miejsce 28 czerwca 1389 roku na Kosowym Polu. Książę przed bitwą miał powiedzieć: „Dziś wybieramy królestwo niebieskie, rezygnując z królestwa tego świata”. W dzień bitwy wszyscy rycerze ze swym dowódcą przystąpili do priczastija i udali się na Kosowe Pole, gdzie czekała na nich prawie dwukrotnie liczniejsza armia turecka. Książę ze swymi rycerzami, występując w obronie swojej wiary i wolności, wypełnił legendarne prze­słanie św. Sawy, które do dziś powta­rza każdy wierzący Serb: „Wszystko oddamy za Chrystusa, Chrystusa nie oddamy za nic”.
Bitwa zakończyła się niejedno­znacznym zwycięstwem Turków, któ­rzy rozbijając serbską armię ponieśli ogromne straty. Na polu bitwy zginął sułtan Murad. Łazarzowi po bitwie ścięto głowę. Na Kosowym Polu, we­dle różnych danych, zginęło od 25 do 40 tysięcy serbskich rycerzy. Podobne straty ponieśli Turcy. Dla porównania można przytoczyć fakt, iż w słynnej bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku zginęło 2-3 tysiące żołnierzy wojsk polsko-litewskich i około 8 tysięcy krzyżackich.
Po śmierci ścięta głowa Łazarza świeciła tak jasnym światłem, że łatwo odnaleźli ją ludzie grzebiący ciała ko­sowskich męczenników. Jego relikwie, które w cudowny sposób zrosły się z głową, nie uległy rozkładowi. Złożo­ne są w monasterze Ravanica, który święty Łazarz ufundował jeszcze za swego ziemskiego życia.
Dla prawosławnego serbskiego narodu bitwa na Kosowym Polu ma wymiar Golgoty, przez którą trzeba przejść, aby ujrzeć Zmartwychwstanie. Jest też symbolem wyboru, jakiego dokonuje i człowiek, i cały naród. Kosowski testament to sztuka wyboru między tym co ludzkie i przemijające, a tym co wieczne i Boskie. Ten testa­ment każdy prawosławny Serb nosi w swoim sercu, a jego ucieleśnieniem i dobrym wykonawcą jest święty Car Wielkomęczennik Łazarz.


Jak kniaź carem został
Wśród serbskich świętych jest wielu, którzy wybrali królestwo (carstwo) niebieskie zamiast życia ziemskiego. Tych, którzy ze spokojem, poddając się woli Bożej, wybrali drogę cierpienia dla życia wiecznego.
Diakon Avakum, jeden z grona świętych Serbskiej Cerkwi Prawosławnej, w roku 1814 został wraz z Pajsie (również uznanym za świętego), igumenem monasteru Trnovo, wzięty przez Turków do niewoli i zamknięty w wieży w Belgradzie. 17 grudnia obaj zostali straceni przez wbicie na pal na murach belgradzkiej twierdzy Kalemegdan. Turcy oferowali Avakumowi życie w zamian za przejście na islam. Odmówił i przez całą drogę na stracenie śpiewał: „Serb jest Chrystusa, cieszy (raduje) się ze śmierci!” (Срб је Христов, радује се смрти!). Tak napisał o nim św. władyka Nikolaj Velimirović. Święty Sobór SCP uznał diakona Avakuma za świętego męczennika w 1962 roku, a jego święto jest obchodzone 17 grudnia.
Vukašin Mandrapa był więźniem w chorwackim obozie zagłady Jasenovac i tam dokonał życia w 1943 roku. Kiedy kat, kalecząc go uderzeniami noża, zagroził mu wyrwaniem serca, jeżeli nie wzniesie okrzyku ku chwale Ante Pavelicia (przywódcy faszystowskiego Niezależnego Państwa Chorwacji, w którym w okresie 1941-1945 zamordowano około miliona Serbów) starzec odpowiedział: „Rób synu, co do ciebie należy” (Само ти, синко, ради свој посао). Chorwacki kat spełnił swoją groźbę, ale niedługo po tym wydarzeniu postradał zmysły. O tej historii opowiedział już po wojnie Nedo Zec – Chorwat, były więzień i lekarz w obozie. Starzec Vukašin został uznany przez Święty Sobór Serbskiej Cerkwi Prawosławnej za świętego męczennika w 1998 roku, a jego święto jest obchodzone 29 maja.
Jest jednak tylko jeden serbski święty, który dokonując wyboru między ziemią a niebem, między Chrystusem a przemijającym blaskiem śmiertelnego życia, zaofiarował Bogu nie tylko siebie, lecz całe państwo, którym kierował oraz naród, do którego należał. Jest to święty kniaź Lazar.
28 czerwca 1389 roku serbscy rycerze stanęli na Kosowym Polu w roli obrońców wiary i świętego krzyża (часног крста) naprzeciw dwa razy potężniejszych wojsk tureckich. Średniowieczne teksty, opisujące bitwę na Kosowym Polu, podają słowa wypowiedziane przez św. Kniazia przed bojem: „Chodźmy bracia i dzieci, chodźmy na czekający nas czyn (подвиг), wzorując się w nagradzającym Chrystusie. Śmiercią spełnijmy obowiązek, przelejmy naszą krew, zbawmy życie śmiercią i oddajmy nieoszczędnie kończyny ciał naszych za honor i ojczyznę naszą, a Bóg na pewno zmiłuje się nad naszymi potomkami i nie wytępi narodu naszego i ziemi naszej do końca”.
Niedługo przed bitwą kniaź Lazar stanął przed wyborem. Miał zadecydować o losie swoim, o losie swojego narodu i państwa. Serbska pieśń epicka „Upadek Carstwa Serbskiego” właśnie o tym opowiada. Ze świętej Jerozolimy doleciał do Kruševaca, w postaci sokoła, św. Eliasz i przyniósł Kniaziowi księgę od Bogarodzicy. Położył mu księgę na kolanach, a ona sama przemówiła. Zadała mu pytanie o carstwo, do którego pragnie należeć – do ziemskiego czy niebieskiego. W przypadku wyboru pierwszego kniaź Lazar miał zebrać rycerzy, przygotować do bitwy konie i szable, a całe wojsko tureckie zginęłoby w ich ataku. W przypadku wyboru drugiego carstwa – niebieskiego, Lazar miał zbudować w Kosowie cerkiew, zebrać rycerzy, przystąpić z nimi do Eucharystii i wraz z nimi zginąć. Oto co ostatecznie wybrał serbski kniaź:
Miły Boże, co mam teraz wybrać?
Do którego chcę należeć carstwa:
czy mam wybrać
Carstwo Niebieskie,
czy mam wybrać carstwo ziemskie?
Jeśli ja mam wybrać jedno carstwo,
i należeć do carstwa ziemskiego,
ziemskie będzie za malutkie carstwo,
a niebieskie zawsze i na wieki.

Święty Kniaź wybrał to co nie przemija. Wybrał porażkę na ziemi i chwałę na niebie.
Porażka w bitwie na Kosowym Polu skazała Serbię na ponad pięć wieków niewoli tureckiej. Trudno nam dziś ogarnąć ogrom tragedii trwającej tak długo. We wzruszającej i smutnej książce serbskiego pisarza Milorada Panicia-Surepa „Kiedy żywi zazdrościli martwym” z roku 1963 zebrano zapiski naocznych świadków, tworzące obraz ponadpięćsetletniego okresu, podczas którego naród serbski był na przemian i bez oddechu atakowany trzema morderczymi pożogami: najazdami Turków, suszami i zarazami. Zmieniała się tylko i wyłącznie ich kolejność.
Jednak zgodnie z życzeniem swojego św. Kniazia naród serbski przetrwał. Przetrwał, polegając na Bogu i Jego miłosierdziu. A Kniaź serbski, św. wielkomęczennik Lazar, wybierając carstwo niebieskie, stał się na zawsze dla wszystkich wierzących Serbów św. carem Lazarem.
Niestety, od odzyskania Kosowa i wygnania najeźdźców w 1912 roku minęło tylko 87 lat, a naród serbski ponownie utracił Kosowo. Tym razem nie stracił całego państwa, ale jeszcze raz odebrano mu symbol walki o jego duszę. I ponownie stanął przed wyborem. Bowiem, w dzisiejszym materialno-niemoralnym świecie globalnego podporządkowania jednostek (ich ciał i umysłów) tylko w odnowieniu i zachowaniu świętej wiary jego przodków i jego świętych może tlić się iskierka nadziei na ponowne zwycięstwo. Zwycięstwo podobne do tego, które odniósł św. wielkomęczennik car Lazar.
 

 



MIEJSCE: 28 czerwca, Cerkiew św. Jana Teologa, ul. Herberta 61 (róg Kołłątaja),

godz. 9:00.